Aktualności/Newsy



Czy twórca i wydawca mogą zarobić na tym, że użyczamy książek z bibliotek?
Na gruncie aktualnie obowiązujących przepisów m.in. twórcy i wydawcy otrzymują wynagrodzenie za to, że użyczamy książki (lub inne utwory) z instytucji dostępnych dla ogółu społeczeństwa, w szczególności właśnie z bibliotek publicznych. Cel istnienia takiego rozwiązania stanowi rekompensowanie twórcom i wydawcom ograniczonej możliwości pozyskiwania korzyści ekonomicznych ze swoich utworów z uwagi na to, że są one powszechnie i nieodpłatnie dostępna dla wszystkich w bibliotekach publicznych. Jest to o tyle istotne, że cześć osób zamiast kupić książkę w księgarni, korzysta z możliwości jej przeczytania za darmo. Warto również zwrócić uwagę, że wspomniane wynagrodzenie nie obciąża bibliotek, tylko pochodzi ze środków publicznych.
W sierpniu b.r. do sejmu wpłynął projekt nowelizacji[1] ww. regulacji, który jednak nie ingeruje w jej istotę, a jedynie przewiduje podniesienie limitu dofinansowania z obecnych 5% do 10% wartości zakupów materiałów bibliotecznych dokonanych przez biblioteki publiczne w poprzednim roku kalendarzowym.
Zmiana wynika z faktu, że obecny kształt przepisów nie odpowiada już realiom ekonomicznym ani skali korzystania z książek lub innych utworów w bibliotekach publicznych.
Co istotne, projektowana nowelizacja jeszcze nie obowiązuje i na ten moment nie sposób określić, kiedy można spodziewać się jej wejścia w życie.
